Najzabawniejsze w pisaniu bloga jest obserwowanie reakcji ludzi na Twoje słowa. Czasem ciekawość, czasem złość, czasem rozbawienie. Co ciekawe najczęściej dość trafne i zbieżne z intencjami piszącego, choć nie zawsze. Niesamowicie bawią mnie zawsze ludzie, którym wydaje się, że patrzy na nich cały świat i każde słowo skierowane jest właśnie do nich :). Tacy ludzie…
Autor: Adam
Brakuje mi bzu…
Siadam wygodnie, zamykam oczy i widzę stół w dużym pokoju. Na nim stary kryształowy wazon – jeszcze po babci – i naręcze bzu. Tuż obok szczęśliwa kobieta, co chwilę zanurzająca twarz w gęstwinie malutkich kwiatków i wciągająca głęboko powietrze do płuc. Obrazek ten tak wyrył się w mojej pamięci ponieważ powtarzał się co roku. Zawsze…
Towarzysze i Towarzyszki! Na pochód czas!
Towarzysze i Towarzyszki! Obywatele i Obywatelki! I wy Konie! Obowiązkiem każdego świadomego avatara jest kultywowanie chlubnych tradycji wolności i braterstwa, które wspólnie z Wami nieść na pierwszomajowych sztandarach dziś chcemy. Dziś 1 Maja, Święto Pracy, dzień, który musimy uczcić razem wspólnym pochodem. Nie może nikogo zabraknąć. Wróg czuwa chcąc rozbić naszą jedność! Obywatelu! Zabierz swojego…
Ach co to był za BAL :)
24.04.2010 to dzień, który pewnie na troszkę zapadnie w mojej pamięci, szczególnie przez baaaaaardzo miło spędzony wieczór w towarzystwie bardzo różnych ludzi na balu zorganizowanym w Cytrynowej Krainie z okazji trzecich Slowych urodzin Cytrynki i Madeline. Owszem miałem pewne obawy przed balem – jak zwykle mam przed wielkimi imprezami, okazały się one jednak płonne towarzystwo…
Dlaczego blues?
Często ludzie pytają mnie dlaczego blues? Nie wiem. Nie potrafię słowami nazwać tego co naprawdę gdzieś siedzi w sercu. Nie umiem poskładać potrzaskanych o beton rzeczywistości myśli, zaakceptować mrocznych zakamarków własnego sumienia. Blues dotyka tam w środku. Każda nuta sprawia, że coś we mnie drży, rezonuje. W bluesie zasypiam i budzę się. Zatracam się i…
W stronę światła…
Na pozór jak co dzień otworzyłem oczy. Spojrzałem na rozświetloną nikłym blaskiem tarczę starego budzika. 6:04. Przeciągnąłem się leniwie wyrzucając obolałe ramiona w górę. Jeszcze wcześnie – pomyślałem i nagle… W mojej głowie eksplozja. Krzyk kobiety. Płacz, huk wystrzału. Głuche mlaśnięcie. Cisza. Rozejrzałem się po pokoju. Rozrzucone w nieładzie dokumenty, pomięta pościel, zakurzony regał. W…
To kwestia szacunku…
Każdy z nas na swój sposób przeżywa to co wydarzyło się w ostatnich dniach w naszym kraju. Rozumiem tych, którzy traktują wypadek samolotu prezydenckiego bardzo osobiście – przychodzą pod Pałac Prezydencki palą znicze, śpiewają. Rozumiem też tych, którzy postanowili zachować w swoim mniemaniu trzeźwy umysł i z pewnym dystansem podchodzą do gloryfikowania osób, które bo…
[*]
Nie da się powiedzieć niczego mądrego w takiej chwili. To co stało się 10.04.2010 z całą pewnością będzie jednym z tych wydarzeń, o których nasze wnuki będą uczyć się w podręcznikach historii jako o jednej z najtragiczniejszych chwil naszych czasów. Wszystko to jednak wydaje się nieważne, kiedy zdamy sobie sprawę z faktu, że oto odeszło…
Urodziny Boga :)
Tak nie mylicie się dziś radosne święto. Urodziny samego Boga – bożyszcza gitary, idola tabunów spragnionych sławy i miłości wiecznie początkujących gitarzystów (takich jak ja), wiecznego obiektu westchnień nastolatek i człowiek, którego muzyka ogrzewa serca już od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Panie i Panowie dziś właśnie 65 lat kończy sam Eric Clapton 🙂 Wszystkiego najlepszego…
Bezsenne noce :)
Znowu zarwałem noc. Do czwartej rano rozmawiałem z kimś o życiu, ludziach i Slu, nie bacząc na to, że rano trzeba wstać do pracy. Roztrząsnęliśmy paranoiczne wizje tych, którym wydaje się, że są centrami naszego Pikselkowa. Obśmialiśmy się jak norki (lub wiewiórki ;)), kiedy zdaliśmy sobie sprawę z tego jak jedno drugim potrafimy skomplikować życie…
